RSS
 

Sui Generis Umbra „Coma”

06 lut
Sui Generis (łac.) – zjawisko odmienne od wszystkiego. Na to określenie trafiłem wiele lat temu przy okazji elektronicznej twórczości Rafała Szabana. Ostatnio podczas przeglądania ofert wyprzedaży w księgarniach napotkałem Sui Generis Umbra. Prawie to samo. Prawie czyni jednak wielką różnicę.
Sui Generis Umbra to zespół z Zielonej Góry. Grupa powstała w 1998. Początkowo nosiła nazwę Umbra. Działalność zespołu została zainicjowana przez wokalistkę ukrywającą się pod pseudonimem „eLL”. Do współpracy zaprosiła Macieja Niedzielskiego (Artrosis) instrumentalistę-klawiszowca. Nazwę Sui Generis Umbra duet przyjął po wydaniu pierwszej płyty Ater (1999). Według słów „eLL” SGU to forma energii. Członkowie zespołu są jedynie duszami, które starają się nadać tejże energii formę słyszalną. „eLL” jest postacią nieszablonową. Twierdzi, że jest na wpół czarownicą, na wpół kobietą, a wypowiedziane przy różnych okazjach zdania – takie jak np. Naprawdę wierzę, że kiedy komponuję i wykonuję moją muzykę odprawiam rytuały czarnej magii.” 1 – wiele mówią o jej postawie artystycznej. Aktualnie brak doniesień o działalności grupy. Trudno więc stwierdzić: czy działa dalej, czy się rozpadła.
Płyta Coma to druga samodzielna produkcja w dorobku duetu. Na krążku zamieszczono 11 utworów. Większość kompozycji może zaskoczyć szczątkową linią melodyczną. Dominują awangardowe, momentami trudne w odbiorze, „połamane” rytmy. Do tego dochodzą recytowane teksty i agresywna dynamika. Nienaturalne zawodzenie, „wycie” i „pomruki” wokalistki oraz efekty elektroniczne zagęszczają atmosferę i tworzą bardzo mroczny klimat. Niejeden twórca horrorów mógłby się uczyć od artystów jak budować napięcie i to bez udziału obrazu. Jak „szarpać” wyobraźnię w taki sposób, aby wprowadzić słuchacza w stan niepokoju (nawet lęku) wymieszany z… fascynacją. Słuchanie w ciemności może przyprawić o dreszcze. Co bardziej wrażliwym słuchaczom odradzam jednak takie eksperymentowanie. Senne koszmary gwarantowane.
Coma nie jest nową płytą (wydanie 2002), ale podejście twórców do muzyki nie straciło nic ze swojej świeżości. Całość utrzymana w stylu dark ambient (wlaściwie black ritual ambient). Jest to jednak dark-ambient o rodowodzie rockowym (gothic-metalowym), a nie elektronicznym (eksperymentalnym), mimo to nie pozbawiony interesujących elementów bliższych muzyce elektronicznej niż gotykowi. Nie ukrywam, że taka mieszanka jest dość trudna w odbiorze. Mimo to przynosi zaskakujące wrażenia.
Grzegorz Cezary Skwarliński © 2013
(artykuł pochodzi z portalu Wywrota.pl)

1 źródło: http://www.metalmind.com.pl/index.php?dzial=artysci&id=50

Sui Generis Umbra
Coma
Metal Mind Production (MMP CD 0193 DG), 2002

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii recenzje płyt

 

Tags: ,

Dodaj komentarz